Drugie życie mocy: Jak recyklingujemy baterie z rowerów elektrycznych?
Każda, nawet najbardziej zaawansowana technologicznie bateria ma swoją określoną żywotność. Szacuje się, że akumulatory w rowerach elektrycznych zachowują pełną sprawność przez około 500 do 1000 pełnych cykli ładowania, co zazwyczaj przekłada się na 3 do 5 lat intensywnej jazdy. Po tym czasie ich pojemność spada do około 70-80% wartości początkowej. Rowerzysta odczuwa to jako uciążliwy spadek zasięgu. Ale co dzieje się z taką baterią, gdy zostaje oddana do serwisu? Czy ląduje na śmietniku? Na szczęście nie.
Zużyte akumulatory e-bike'ów stają się dziś cennym surowcem, a branża recyklingu rozwija się w zawrotnym tempie. Zanim jednak bateria zostanie zmielona w procesach chemicznych, bardzo często otrzymuje tzw. "drugie życie" (z ang. Second Life). Ogniwo, które jest już za słabe, by radzić sobie z gwałtownymi skokami poboru mocy podczas przyspieszania rowerem pod górę, doskonale sprawdzi się w zastosowaniach stacjonarnych. Zestawy starych baterii rowerowych łączy się w duże magazyny energii. Z powodzeniem zasilają one systemy zasilania awaryjnego (UPS), oświetlenie miejskie, a nawet przechowują energię pozyskaną z przydomowych paneli fotowoltaicznych.
Kiedy ogniwa zestarzeją się na tyle, że nie nadają się już nawet do magazynów stacjonarnych, poddawane są właściwemu recyklingowi. Za pomocą zaawansowanych procesów pirometalurgicznych (przetapianie) oraz hydrometalurgicznych (rozpuszczanie w roztworach kwasów) specjaliści potrafią dziś odzyskać nawet do 95% niezwykle cennych pierwiastków. Odzyskany lit, kobalt, nikiel oraz miedź wracają na taśmy produkcyjne jako czysty surowiec.
To buduje piękny model gospodarki obiegu zamkniętego. Minerał wydobyty raz z ziemi, może w przyszłości zasilać e-bike'a Twojego wnuka!
Ciekawostka: W Europie powstały już organizacje non-profit (takie jak niemiecki GRS Batterien), które zajmują się zbiórką i recyklingiem wyłącznie baterii z e-bike'ów. Producenci rowerów elektrycznych w cenie każdego roweru doliczają tzw. opłatę recyklingową, z góry finansując ekologiczne zagospodarowanie ogniw, gdy te kiedyś całkowicie się zużyją.